Nie zamknijmy naszych dzieci na zawsze w domu…

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Język ma moc. Dlatego sposób w jaki mówimy do naszych dzieci (zwłaszcza tych wrażliwych) często przekłada się na to w jaki sposób przeżywają otaczający je świat.

 

Siedzimy w domach już od dłuższego czasu dlatego z pewnością każdy rodzic musiał wytłumaczyć dziecku dlaczego nie może wyjść na plac zabaw, dlaczego nie idzie do szkoły czy przedszkola i dlaczego nie może pojechać do babci na niedzielny rosołek. Niezależnie od tego jak sami radzimy sobie z obecną sytuacja czy przeżywamy z nią spory lęk czy siedzenie w domu jest nam całkiem na rękę wszyscy musieliśmy zadbać o to by nasze dzieci zaakceptowały nową rzeczywistość.  

 
 
 

Komunikaty jakie mogły usłyszeć nasze dzieci to:

 
  • na zewnątrz jest niebezpieczny wirus

  • Nie dotykaj, bo się zarazisz

  • Nie podchodź, bo będziesz chory/a 

  • Wirusa nie widać, ale jest bardzo niebezpieczny

  • Nałóż maseczkę, bo będziesz bardzo chory/a

 
 

Chcemy czy nie chcemy w komunikatach o wirusie wszyscy siedzimy po uszy. Przyjdzie jednak moment kiedy drzwi naszych domów, place zabaw, przedszkola czy szkoły zostaną otwarte. 

 
 
 

Jak myślisz czy Twoje dziecko wybiegnie z domu z radością na twarzy? Czy może wirus, a raczej lęk przed nim zatrzyma je na dłużej w domu?

 
 
 

Już dziś wiadomo, że zdrowie psychiczne wielu dorosłych, ale również dzieci zostanie w czasie walki z wirusem zostanie porządnie nadszarpnięte. Dlatego by zadbać o to by Twoje dziecko łagodnie wróciło do zewnętrznego świata postaraj się zmienić narrację lęku na narracje bezpieczeństwa. 

 
 
 

Zamiast: Na zewnątrz jest niebezpieczny wirus

 

Możesz powiedzieć: Zostaniemy w domu, bo dom jest dla nas bezpieczniejszy.

 
 
 

Zamiast: Nałóż maseczkę, bo będziesz bardzo chory

 

Możesz powiedzieć: Nakładając maseczkę jesteśmy bardziej bezpieczny/a 

 
 
 

Zamiast: Wirusa nie widać, ale jest bardzo niebezpieczny

 

Możesz powiedzieć : Wirusa nie widać, dlatego teraz bezpieczniej pozostać w domu.

 
 
 

Koronawirus jest i jeszcze długo będzie z nami więc musimy się nauczyć z nim żyć.

 
 
 

Zamieńmy poczucie lęku na poczucie bezpieczeństwa, by nie zatrzymać dziecka w domu dłużej niż będzie taka potrzeba. 

 
 
 
 
 

Jeśli podoba Ci się mój wpis, proszę udostępnij go innym.

 

Polub moją stronę na Facebooku

 
 
 
 
 
 
 

Foto by Jan Tinneberg

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.